07 września 2014

LD - Świadomy Sen

W połowie sierpnia doświadczam świadomego snu, którego od dawna oczekiwałam a moje próby w formie stosowania technik czy ćwiczeń nic nie dały. Świadome sny miałam jako dziecko a potem coś się przyblokowało...

We śnie pojawiam się w scenie gdzie jakby leżę czy siedzę w zagrodzie dla mojego psa z kilkoma innymi osobami. Na podwórku widziałam ludzi i trojkę dzieci, jedno z nich podeszło do mnie. Od tego momentu byłam świadoma iż śnie i  dlaczego by nie skorzystać z okazji i nie wypytać trochę o siebie. Dziewczynka, która podeszła do mnie  miała co najwyżej z 5 lat, ciemne długie włoski śniada cera, bardzo przypominała  mnie z dzieciństwa. Zaczęłam pytać czy wie kim jestem i czym jestem. Nie wiem dlaczego takie zadałam pytania no ale... Odpowiedziała mi, że wie, więc ja zapytam czy może mi powiedzieć  odparła, że tak. Kiedy zaczęła mówić widziałam jak porusza ustami ale nic w tym czasie nie słyszalnym tak jakby ktoś wyłączył dźwięk i na tym się skończyło. Mogłam już wyjść z tego miejsca i poszłam z ciekawostki zobaczyć czy tak samo jest w moim domu jak w realnym życiu. Na parterze było dokładnie tak samo ale na pietrze  w moim pokoju był mój brat który się już dawno wyprowadził. Schodząc na parter przypomniałam sobie, że znajoma w realu mówiła aby robić sobie test w postaci tego aby patrzeć na swoje dłonie przed snem i też tak zrobiłam i  przypomniało mi się wszystko co mi mówiła na temat świadomego snu. Wyszłam z domu  i powiedziałam sobie to jest sen, więc mogę latać i poleciałam. Podczas latania cieszyłam i śmiałam się jak dziecko, pomyślałam też, że mój chłopak ma pewnie niezły ubaw ze mnie, że śmieje się przez sen. Latając nad ulicą jechała ciężarówka,  która właściwie powinna mnie uderzyć ale moje ciało przenikało przez nią inne rzeczy we śnie, więc nic mi się nie stało. Niestety na tym koniec snu ponieważ wybudził mnie budzik.

1 komentarz:

  1. Zazdroszczę, również chciałabym mieć świadomy sen ;p, !! +obs Zapraszam do mnie jeśli chcesz
    this-is-paranormal.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń